Wspomnienia Pana Czesława
15.02.2010.
Pan Czesław Jeleń w latach 1947-1949 przebywał w Zielonce, ale nie raz odwiedzał Stary Węgliniec. Teraz ma 72 lata i mieszka w Zabrzu. Zechciał nam krótko opowiedzieć jak wspomina swoje dzieciństwo i jak trafił do Zielonki...
- Na jesień 1945r. mój Ojciec będąc specjalistą w zakresie górnictwa podziemnego został ze Śląska oddelegowany do organizacji i uruchamiania tamtejszych kopalń - zaczyna swoją opowieść Pan Czesław. - Był współzałożycielem Zjednoczenia Przemysłu Węgla Brunatnego w Żarach, gdzie mieszkaliśmy w 1946 r. Pamiętam kolejki linowe, które przewoziły węgiel z tamtejszych dwóch kopalń do elektrowni. Krótki okres przebywał w kop. Lubań, kop.Zapomniana, by na wiosnę 1947 r. osiąść w Zielonce, gdzie pełnił obowiązki dyrektora kop. Kaławsk. Szczegóły w dalszej części... ZOBACZ


To był najlepszy okres mojego dzieciństwa:
Ojciec jak tylko mógł, to zabierał mnie ze sobą w swoje podróże służbowe. Stąd, mimo młodego wieku - nieźle poznałem okolicę. Byłem nawet na dole w kop. Kaławsk. Sam teren kopalni nie był w tym czasie tak szczelnie chroniony jak dziś.


Z kilku wspomnień:
Do szkoły jeździliśmy ciuchcią kopalnianą, która dojeżdżała do wiaduktu na szosie Węgliniec-Stary Węgliniec. Resztki stacyjki są jeszcze widoczne. Moja klasa była w budynku dzisiejszej straży pożarnej Węglinca, a do Pierwszej Komunii byłem w pobliskim Kościele.


Z ciekawostek:
Z Węglinca do Zielonki (głównie wiosną i jesienią) jeździło się przez Stary Węgliniec, drogą dookoła stawu Tartacznego (obecnie nieprzejezdna), bo obecna "asfaltówka" była w tym czasie często nieprzejezdna - wtedy droga gruntowa.

Pamiętam tragiczny wypadek rosyjskiej ciężarówki z wojskiem i kilkoma beczkami ryb, odłwowionych w Waszych stawach - nie "wyrobili" zakrętu na tymczasowym, drewnianym wiadukcie przy stacyjce do Zielonki i wylądowali na torach.

Nasze kąpielisko to był staw Rygle I, Rygle II - wtedy były jeszcze czynne.
W 1948. spuszczono wodę ze stawu Tartacznego. Okazało się że dno usiane było głowicami pancerfaust.

Niestety,jesienią 1949 roku zgorzeleckie UB aresztowało mojego Ojca a Okręgowy Sąd Wojskowy we Wrocławiu skazał Go na 15 lat, "za przeszkadzanie w budowie młodego Państwa Ludowego" - ale to inny temat.


Powrót do przeszłości:
W Węglińcu byłem w 2006 roku. Chciałem powłóczyć się po lesie, dojść do Rygli, ale mi odradzono, że niebezpiecznie. Zauważyłem, że okolica znacznie różniła się od tej z moich wspomnień. 60 lat to okres, który nawet na lesie wyciska swoje piętno.


Kilka słów na zakończenie:
Z opisem okolicy mam pewien"zgryz". Na adresie "Zielonka kopalnia kaławsk" jest karta "osobliwości przyrody",gdzie dodano zdjęcie oznaczone -IV- i opis "szlak kolejki wąskotorowej...". Otóż w obrębie kop. Kaławsk nie było wąskiego toru trakcji kolejowej. Zdjęcie pokazuje trasę toru o normalnej szerokości. Wiem, bo jechałem i szedłem tym torem wielokrotnie w okresie, gdy Rygle II były jeszcze czynne. Ciekawostką jest, że kopalnia po 1945 roku miała dwa parowozy bezpaleniskowe. Żeby jechać, musiały pobierać parę z kotłowni elektrowni - ok. 16bar i 200 stopni C. Za wiaduktem była wykolejnica PKP i dalej nie wolno było jechać. Natomiast PKP kilka razy w miesiącu przywoziło na kopalnię materiały. Moje wojaże brały się stąd, że mój Ojciec miał samochód służbowy (czarny Adler) oraz kierowcę, Niemca, mieszkającego w budynku na kopalni (wyjechał w 1949 roku) o nazwisku Kaps. Towarzyszył mi, gdy ojciec załatwiał swoje sprawy. W tym czasie Zielonkę zamieszkiwało kilka rodzin niemieckich (bodajże trzy),kilka repatriantów z Francji, a reszta to Rodacy ze wschodu.

Na koniec chciałbym dodać, że jestem emerytowanym Głównym Inżynierem Energo-Mechanicznym kop. Sośnica, tak więc problemy górnictwa nie są mi obce. Interesuje mnie kiedy i dlaczego zamknięto kop. Kaławsk. Wiem, że zdarzyła się tu jakaś tragiczna katastrofa. Próby uzyskania informacji na ten temat w urzędach wrocławskich nie powiodły się...



Dziękujemy serdecznie Panu Czesławowi za ciekawe wspomnienia i zachęcamy innych do opowiedzenia swojej historii.
Wystarczy przesłać do nas maila na adres Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »